Lil' Feather: psycholog Agnieszka Bojda

Psychologia dziecięcia i bajki terapeutyczne to dwie rzeczy, którymi się pasjonuję. Blog piszę z uśmiechem o dzieciach, uczuciach i świecie kobiety.

Chwile

03.20.2016

Szczęście, dziś Twój dzień. Myślę o Tobie od rana i jak zwykle mieszasz mi w głowie.

Jest mi słodko, kiedy wspominam momenty, gdy bywasz przy mnie. Skradasz mi wtedy serce.

Jest mi gorzko, gdy uświadamiam sobie, że nieustannie za Tobą gonię. Tracąc dech w piersiach. A Ty jak zając, pozwalasz się jedynie musnąć w ogon, dajesz odczuć na chwilę i odbiegasz w podskokach. Tak daleko. Wiesz, że kurzysz za sobą? I to okropnie! Piaskiem tęsknoty w oczy. Ładnie tak?

Nie odpowiadaj. Nie tłumacz mi tego. Nie zmieniaj się.

Wiem, że zawsze jesteś obok.

Mam to szczęście, że rozumiem Twoją grę. Znam główną zasadę. By choćby nie wiem co, nie tracić Cię z oczu.

Mam tego pecha, że nie zawsze wygrywam. Z samą sobą.

Ale dziś Cię widzę. W chwilach.

Gdy budzę się rano i mam czas, by poleżeć chwilę, zanim otworzę oczy. Mogę przeciągnąć się jak kot, nasunąć kołdrę na głowę, wtulić się w poduszkę, zwinąć w kłębek, schować się przed dniem.

Gdy wtulam się w Skrzydlatego. Wciskam nosek w to moje ulubione miejsce, o tam, na szyi. Czuję Jego miękką skórę, wdycham zapach i kręci mi się w głowie. Wiem, że nie upadnę. Przy nim jest bezpiecznie.

Gdy w gorący dzień mogę położyć się, zamknąć oczy i ujrzeć ten cudowny, pomarańczowy kolor pod powiekami. Jestem tylko ja i słońce. I mam dreszcze od ciepła.

Gdy jest burza. Grzmi tak głośno. Deszcz bezlitośnie uderza w dach próbując dostać się do środka. A ja go nie wpuszczam. Leżę pod kocem z kubkiem herbaty. Otworzę okno, gdy będzie już tęcza. By wpuścić świeży zapach mokrej ziemi. Mój ulubiony.

Gdy rozpakowuję prezenty niespodzianki. I jestem rozpieszczana. Znów czuję się jak dziecko.

Gdy podróż się dopiero zaczyna. Ten moment, kiedy wszystko dopiero przed nami. Ekscytacja. Wolność.

Gdy jem ciastko i mam ciastko. Drugie leży zapakowane koło mnie. Mogę sobie je zostawić na później. Mniam!

Gdy przekraczam próg mieszkania. Tego rodzinnego, z dzieciństwa. Uderza mnie, zawsze ten sam, zapach domu. Witam się z duchami przeszłości. Zjawą mnie samej – małej dziewczynki z warkoczykami, która nieustannie naciągała rękawy na dłonie i miętoliła rąbek u spódniczki doprowadzając mamę do szaleństwa :). Te wszystkie wspomnienia. Pamiętam tylko najlepsze.

Gdy przywołam uśmiech na twarz dziecka. Szczególnie tego, które tak rzadko się uśmiecha. Nie potrafię do niczego przyrównać poczucia świadomości, że pomagam. Jestem potrzebna. To co robię ma znaczenie. Mogę zrobić coś dobrego.

Gdy mogę w pełni odetchnąć. Nabrać powietrze w płuca. Tak do samego końca! I wypuścić je z ulgą.

Szczęście, jesteś wielkie, choć tak małe.

 

 

 

 

Agnieszka, psycholog i dziennikarka. Kocham dzieci, piszę o ich myślach i uczuciach. Cieszę się życiem.

Psycholog Agnieszka Bojda: psychoterapia dzieci i dorosłych.
Adres gabinetu: ul. Malborska 3 lok. 1, Warszawa 03-286. Tel.: 795 056 700