Lil' Feather: psycholog Agnieszka Bojda

Psychologia dziecięcia i bajki terapeutyczne to dwie rzeczy, którymi się pasjonuję. Blog piszę z uśmiechem o dzieciach, uczuciach i świecie kobiety.

Burza

05.02.2016

Burza. Właśnie trwa. Pierwsza tej wiosny. Uwielbiam jej dźwięki.  Tonę w nich otulona w mój ulubiony, cieplutki koc. Leżę na łóżku i spoglądam w schłostane deszczem okno.  Złapałam w końcu chwilę dla siebie.

Burza. Dziś u mnie nie tylko tam, daleko na niebie, ale również tu, blisko, w sercu. Ostatnie tygodnie minęły pod znakiem ważnych decyzji. Spoglądam na swoje odbicie w zakropionej szybie i patrzę sobie prosto w oczy. Podziwiam jak szklą się z radości, podniecenia, obawy i nadziei.

Burza. Uwielbiam burze. Po nich zawsze łatwiej się oddycha. Chwila grozy. Bezpieczna, bo wiadomo, że minie. A po niej będzie tylko lepiej. Przecież po burzy zawsze wychodzi słońce. Jak nie od razu, to na następny dzień na pewno.

Tak jak wielu, boję się burz. Jednocześnie jednak, podobnie jak niewielu, nie unikam ich. Drżąca z zimna, boso, w kusej sukience, tańczę w deszczu. Powiedzą: „Szalona!”. Odpowiem: „Ja żyję!”.

Burza to dla mnie symbol zmiany. Na wiele burz w naszym życiu nie mamy wpływu. Równie dużo możemy jednak wywołać sami. Kwestia tylko tego, czy starczy nam odwagi. Każda burza to czas trwogi i czas ukojenia. U mnie ostatnio było bardzo duszno. Tak, że nie mogłam już oddychać. Przywołałam więc czarne chmury, wywołałam deszcz. I co? W końcu jestem w stanie wziąć głębszy oddech. Każda kropla spadająca z szarych chmur oczyszcza myśli. Łapię pioruny i ładuję baterie. Gdy już wyjdzie słońce, odwdzięczę mu się promiennym uśmiechem.

Dziś rozmawiałam ze Szkrzydlatym. Powiedział mi: „Pomyśl, jeśli dobrze pójdzie, do końca naszych dni zostało nam 3120 tygodni.” Yhm… nie tak dużo mamy tego czasu na realizację marzeń.

Dodał jeszcze „Z głupich decyzji rodzą się najlepsze wspomnienia.” Nie wiem czy moje decyzje są głupie czy nie. Pewnie ktoś tak myśli. Ale co mi tam! Jak widać, nie tak wiele ryzykuję. Wolę uzbierać wór pełen wspomnień niż wóz niespełnionych snów.

Życie jest tak niesprawiedliwie krótkie.

Dlatego kup sobie tą seksowną sukienkę, która niby nie jest w Twoim stylu.

Zjedz tą cholerną czekoladkę.

Sama do niego zadzwoń, nie czekaj na telefon.

Powiedz to, co naprawdę myślisz.

Pójdź na to spotkanie, najwyżej zmyjesz się ukradkiem.

Porwij się na koronki!

Zamów danie, którego nazwy nawet nie potrafisz wymówić.

Wykrzycz. Spróbuj. Zawalcz.

Pewne jest tylko to, że TERAZ masz szansę. Nic poza tym.

 

 

 

 

 

 

 

Agnieszka, psycholog i dziennikarka. Kocham dzieci, piszę o ich myślach i uczuciach. Cieszę się życiem.

Psycholog Agnieszka Bojda: psychoterapia dzieci i dorosłych.
Adres gabinetu: ul. Malborska 3 lok. 1, Warszawa 03-286. Tel.: 795 056 700